Są szanse na przełom w leczeniu stwardnienia rozsianego

Jak donosi rmf24 w artykule opublikowanym na łamach czasopisma "Science Translational Medicine" ogłoszono, że pierwsza faza testów klinicznych nowej metody leczenia pokazuje, że jest bezpieczna i skutecznie powstrzymuje atak układu immunologicznego pacjenta na białkowe osłonki wypustek komórek nerwowych.

Nowa metoda polega na odpowiedniej modyfikacji białych ciałek krwi pacjenta i podaniu z ich pomocą miliardów przeciwciał mieliny tak, by organizm uznał je za niegroźne i przestał na nie reagować.

Testy prowadzone w Hamburgu na grupie 9 pacjentów pokazały, że nowa metoda jest bezpieczna i ogranicza odpowiedź układu odpornościowego wobec mieliny nawet o 50 do 75 procent. Na tej małej próbie nie sposób na razie ocenić na ile terapia hamuje rozwój choroby, potwierdzono jednak, że zwiększenie liczby podawanych, modyfikowanych białych krwinek powoduje silniejsze osłabienie niepożądanej reakcji immunologicznej.

Kolejna faza testów powinna teraz dać odpowiedź na pytanie, czy nowa metoda terapii pozwoli w istotny sposób powstrzymać u pacjentów rozwój stwardnienia rozsianego. Trwa zbieranie środków finansowych na testy, wstępnie zaakceptowane już w Szwajcarii.