Polska sto lat za resztą Europy

Na świecie pojawiają się już nowe, skuteczniejsze leki na stwardnienie rozsiane (SM) - poważną chorobę neurologiczną, a w Polsce nie uporaliśmy się jeszcze z udostępnieniem pacjentom stosowanego od 16 lat interferonu beta - mówili neurolodzy na konferencji prasowej w Warszawie.

Jak ocenił dr Andrzej Tutaj z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, dostęp do interferonu beta, czyli tzw. terapii immunomodulującej ma 5,5 proc. polskich chorych z SM. A według niektórych statystyk liczba ta jest jeszcze niższa - od 3 do 4 proc.

Jak wynika z badań europejskich pt.: Barometr SM (MS Barometr), Polska plasuje się pod tym względem na ostatnim miejscu w Europie.
(...)

Dr Tutaj podkreślił, że osoby z SM powinny być poddawane leczeniu jak najszybciej po wykryciu choroby. Od 1993 r. medycyna dysponuje terapią immunomodulującą (interferony), która daje dobre wyniki u 30 proc. Nie prowadzi ona do uzdrowienia, ale o 30 proc. zmniejsza liczbę rzutów choroby i 30 proc. spowalnia jej postępy.

"Jeśli chodzi o leczenie chorych na SM to w Polsce jest sytuacja paradoksalna. Przez 16 lat, od kiedy na świecie pojawił się pierwszy lek zmieniający naturalny przebieg tej choroby - tj. interferon beta, nie uporaliśmy się jeszcze udostępnieniem go polskim pacjentom. A teraz już pojawiają się nowe leki - np. dwukrotnie skuteczniejszy natalizumab" - powiedział prof. Krzysztof Selmaj z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Więcej: Co z lekami na stwardnienie rozsiane? - Zdrowie & Fitness - WP.PL.