Jan Paweł II i uzdrowienie chorego na stwardnienie rozsiane

Zdjęcie przedstawiające papieża Jana Pawła drugiego.

Tracił władzę w rękach i nogach, błyskawicznie postępująca choroba zaczęła atakować także jego wzrok. Jemu także Ojciec Święty podarował drugie życie. Mowa o znanym gdańskim artyście Mariuszu Drapikowskim (54 l.)

Tracił władzę w rękach i nogach, błyskawicznie postępująca choroba zaczęła atakować także jego wzrok. Jemu także Ojciec Święty podarował drugie życie.

Mowa o znanym gdańskim artyście Mariuszu Drapikowskim (54 l.), który w podziękowaniu za cud wykonał suknię z bursztynu dla obrazu Matki Boskiej na Jasnej Górze.

Mariusz Drapikowski jest znanym na całym świecie bursztynnikiem i złotnikiem. Specjalizuje się w sztuce sakralnej. Przed laty artysta ciężko zachorował. Był 2002 r., kiedy rozpoznano u niego pierwsze symptomy stwardnienia rozsianego. Choroba nie miała dla niego litości. Postępowała bardzo szybko. Bursztynnik tracił władzę w rękach i nogach, zaczął mieć poważne problemy ze wzrokiem.

Czy w jego cudownym uzdrowieniu pomogło wstawiennictwo Jana Pawła II? Tak, a cudowne zdarzenia zaczęły się w 2003 r., kiedy to artysta pojechał do Rzymu. Tam spotkał się z Ojcem Świętym. Papież położył dłoń na jego głowie i go pobłogosławił. Po powrocie do Polski choroba ustąpiła.

Przy spotkaniu z papieżem obecny był przeor Jasnej Góry, który poprosił o suknię z bursztynu dla jasnogórskiego obrazu Matki Boskiej. Artysta wykonał ją, suknia została poświęcona przez arcybiskupa Stanisława Dziwisza. Drapikowski powiedział wtedy: „Wierzę, że Jasnogórska Pani za pośrednictwem Ojca Świętego przywróciła wzrok moim oczom i władzę moim nogom”.