Hapteny, gwoździe i sok z buraków

W internetowym rankingu na najdziwniejsze sposoby leczenia SM wygrała klawiterapia czyli gwoździowanie o włos wyprzedzając haptenologię i terapię za pomocą pszczelich użądleń. Sięgamy po takie metody, kiedy oficjalna medycyna niewiele ma do zaoferowania.

Klawiterapia to nic innego jak naciskanie gwoździami "określonych" punktów wzdłuż kręgosłupa. W pewien sposób jest to zbliżone do akupresury. Haptenologia ma bardziej skomplikowaną teorię. Jej twórca Jerzy Grzeszczuk założył własny instytut i uczestniczy w różnego rodzaju konferencjach naukowych, gdzie próbuje przekonać do swoich poglądów luminarzy nauki. Hapten to według niego ma być rodzaj antygenu zawartego w płynach ustrojowych (pot, mocz, ślina) człowieka. Teoria głosi, że "podczas oddychania hapteny z obcych organizmów przenikają drogą wziewną do krwi. Własne hapteny nie są chorobotwórcze, ale obce hapteny we krwi mogą powodować chorobotwórcze zmiany chemiczne i z tego powodu może nastąpić pogorszenie samopoczucia, omdlenie, a nawet śmierć nagła uprzednio zdrowej osoby. Z powodu braku wiedzy o tym zjawisku ludzie chorują na ponad 150 chorób autoimmunologicznych i/albo doznają niepowodzeń w życiu rodzinnym, załamań psychicznych, rozwodzą się i zabijają, bowiem przyczyną 80% wszystkich zabójstw są niepowodzenia w życiu rodzinnym". Reasumując, za nasze złe samopoczucie są nieświadomie winni inni członkowie rodziny...

(...) Honorata choruje na SM od 10 lat. Próbowała kilku "cudownych" metod. Chodziła do bioenergoterapeuty (10 wizyt po 100 zł każda). Kolejną metodą było picie soku Noni. - Pół roku picia nic mi nie dało, a kosztowało 600-700 zł miesięcznie - mówi. - Następnie był pewien rodzaj bioenergoterapii - metoda plexus i leczenie dźwiękiem. I to dopiero było bezsensu. Trzy wizyty po 400 zł plus płyta z muzyką za 400 zł. Żadnych efektów. (...) Medycyna naturalna nie tylko kosztuje, może tez być niebezpieczna dla zdrowia. Zioła zawierają niekiedy substancje w dużych dawkach szkodliwe lub wchodzące w interakcje z innymi przyjmowanymi lekami. Suplementy zawierające wyciągi z żywokostu (Symphytum)lub tarczycy pospolitej (Scutellaria galericulata )mogą być toksyczne dla nerek i wątroby. Użycie preparatu antydepresyjnego na bazie kava kava (pieprz metystynowy, piper methysticum) powoduje czasem ciężkie uszkodzenia wątroby. To nie są jedyne pułapki. Jak wiadomo, w stwardnieniu rozsianym układ immunologiczny jest zbyt aktywny, przez co atakuje również własne tkanki. Dlatego niebezpieczne dla osób z SM mogą być preparaty stymulujące układ odpornościowy np. dość popularna echinacea, vilcacora, żeń-szeń. Pobudzają układ immunologiczny i mogą tym samym zaostrzyć przebieg SM. Ot - naturalne nie zawsze znaczy zdrowe.

(...) Medycyna naturalna nie tylko kosztuje, może tez być niebezpieczna dla zdrowia. Zioła zawierają niekiedy substancje w dużych dawkach szkodliwe lub wchodzące w interakcje z innymi przyjmowanymi lekami. Suplementy zawierające wyciągi z żywokostu (Symphytum)lub tarczycy pospolitej (Scutellaria galericulata )mogą być toksyczne dla nerek i wątroby. Użycie preparatu antydepresyjnego na bazie kava kava (pieprz metystynowy, piper methysticum) powoduje czasem ciężkie uszkodzenia wątroby. To nie są jedyne pułapki. Jak wiadomo, w stwardnieniu rozsianym układ immunologiczny jest zbyt aktywny, przez co atakuje również własne tkanki. Dlatego niebezpieczne dla osób z SM mogą być preparaty stymulujące układ odpornościowy np. dość popularna echinacea, vilcacora, żeń-szeń. Pobudzają układ immunologiczny i mogą tym samym zaostrzyć przebieg SM. Ot - naturalne nie zawsze znaczy zdrowe.


Warto podkreślić, że medycyna, nazwijmy ją ... oficjalnie obowiązująca także nie wie zbyt wiele o stwardnieniu rozsianym. Nadal nie są znane przyczyny, nadal nie wiadomo jak leczyć skutecznie i kompleksowo. Dostępne terapie mają stosunkowo niską procentową skuteczność zadziałania. No i też nie jest tania. W artykule skrupulatnie wyliczono ile kosztują te naturalne metody, ale nie można też zapomnieć, że leczenie tymi oficjalnymi wcale nie jest tanie. To kosz od kilku tysięcy złotych miesięcznie w górę.
Co do na przykład wpływu na wątrobę też można wspomnieć, że "oficjalne" leki potrafią bardzo ją zniszczyć - lista skutków ubocznych tych leków jest z resztą bardzo długa i nie zamyka się jedynie w obrębie wątroby.

Łatwo zatem wyśmiać, ale już nie tak prosto samemu znaleźć skuteczne rozwiązanie.