Dłuższy czas pracy niepełnosprawnych niezgodny z Konstytucją

Wnętrze sali posiedzeń Trybunału Konstytucyjnego RP

Niezgodny z konstytucją jest przepis pozwalający skrócić czas pracy tylko tym niepełnosprawnym, którzy uzyskają odpowiednie zaświadczenie lekarskie - orzekł w czwartek Trybunał Konstytucyjny

Trybunał postanowił, że niezgodny z konstytucją przepis utraci moc obowiązującą po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia czwartkowego wyroku TK w Dzienniku Ustaw.

Skrócony czas pracy przewidziano jedynie dla tych niepełnoprawnych o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, którzy uzyskają odpowiednie zaświadczenie lekarskie.

Trybunał stwierdził, że uzależnienie stosowania skróconego czasu pracy od uzyskania zaświadczenia lekarskiego jest niezgodne z art. 2 i art. 69 konstytucji. Pierwszy z nich mówi, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, a drugi nakłada na władze publiczne obowiązek realizacji zasady wspierania osób niepełnosprawnych.

Wniosek do Trybunału złożył NSZZ "Solidarność".

 

Wybrane fragmenty uzasadnienia wyroku:

Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z przyjętym przez ustawodawcę założeniem, że pracownicy będący osobami niepełnosprawnymi mają być traktowani (co do zasady) tak samo, jak pracownicy pełnosprawni. Trybunał zwrócił uwagę, że osoby niepełnosprawne, dotknięte ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, muszą z reguły włożyć więcej wysiłku w wykonywanie pracy niż osoby zdrowe wykonujące taką samą pracę, bardziej się stresują, potrzebują też więcej czasu wolnego na wykonanie koniecznych (codziennych) czynności życiowych.  Nieprzypadkowo zatem przed kilkudziesięcioma laty ustawodawca wprowadził dla nich obniżoną normę czasu pracy, z jednoczesnym zakazem zmniejszania ich wynagrodzenia, aby w ten sposób chronić ich zdrowie i podstawy egzystencji jako słabszych członków społeczeństwa.

 

Trybunał uznał, że pomioty nierówne - osoby pełnosprawne (i osoby z lekką niepełnosprawnością) oraz osoby ze znaczną lub umiarkowaną niepełnosprawnością - zostały (co do zasady) potraktowane jednakowo pod względem wymiaru czasu pracy. Z tego powodu Trybunał uznał to rozwiązanie prawne za niezgodne z art. 2 konstytucji - z zasadą sprawiedliwości społecznej.

 

Analizując zarzut naruszenia zasady prawidłowej legislacji, Trybunał podkreślił, że zaskarżona regulacja ani inne obowiązujące przepisy prawa nie regulują trybu postępowania ani trybu odwoławczego w sprawie zaświadczeń lekarskich o celowości stosowania wobec pracownika z umiarkowaną lub znaczną niepełnosprawnością skróconej normy czasu pracy, co rodzi wątpliwości i trudności w stosowaniu tego przepisu w praktyce, czyniąc przyznane pracownikowi prawo trudnym (jeżeli nie niemożliwym) do wyegzekwowania. W związku z tym Trybunał uznał, że zaskarżony przepis jest niezgodny z zasadą poprawnej legislacji.

 

 


Wśród wielu niewątpliwie ważnych kwestii jakie można zauważyć w związku z przedmiotowym wyrokiem warto zwrócić uwagę na to, co może umknąć, a co jest nie mniej ważne od przedmiotu samego wyroku. To, jak stanowione jest w Polsce prawo, jakiej ono jest jakości i jak dalece odrębne stanowiska w danej kwestii reprezentują różne instytucje i organa.

Jedną z poruszonych we wniosku kwestii jest to, że osoba niepełnosprawna nie ma możliwości skutecznego odwołania się od decyzji. Nie ma przepisów regulujących tę kwestię. Ktoś zapomniał, nie pomyślał, nie umiał? Nie wiadomo. Nie dość jednak na tym. Organa, które powinny stać na straży prawa mają dalece różne opinie i różnie rozumieją prawo. Ponieważ są to dość sprzeczne opinie widać, że ktoś musiał nie odrobić lekcji.

Oto bowiem Prokuratura Generalna uważa, że

 

Nie jest trafny zarzut, iż brak jest regulacji umożliwiających kontrolę zaświadczeń lekarskich, negatywnych dla osób zainteresowanych. Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2009 r. Nr 52, póz. 417 ze zm.), przewiduje bowiem uprawnienie pacjenta (jego przedstawiciela ustawowego) do wniesienia do Komisji Lekarskiej sprzeciwu od orzeczeń lekarskich, jeżeli opinia albo orzeczenie ma wpływ na prawa lub obowiązki pacjenta wynikające z przepisów prawa (art. 31 tejże
ustawy).



Tymczasem Rzecznik Praw Pacjenta pisze:


Wyjaśniając powyższe należy wskazać że przedmiotem sprzeciwu me mogą być objęte wszystkie opinie i orzeczenia lekarskie. Ustawa z dnia 8 listopada o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w sposób jednoznaczny ogranicza je wyłącznie do tych opinii i orzeczeń, które mają wpływ na prawa lub  obowiązki pacjenta wynikające z przepisów prawa. W tym  miejscu należy pokreślić, iż prawa pacjenta należy odróżnić od praw obywatelskich, które wiążą się z faktem bycia obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej.

 


Prawa pacjenta są to uprawnienia związane z procesem udzielenia świadczeń zdrowotnych. Ponadto należy zasygnalizować, że jednym z podstawowych wymogów formalnych do skutecznego wniesienia sprzeciwu jest kwestia osoby wnioskującej. Zgodnie z art. 31 ust. l ustawy z dnia 8 listopada o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, sprzeciw może wnieść pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy. Przedmiotowa przesłanka - statusu osoby wnioskującej -ma podstawowe znaczenie. Zgodnie z art. 3 ust. l pkt 4 ustawy z dnia 8 listopada o prawach pacjenta i  Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjentem jest osoba zwracająca się o udzielenie świadczeń zdrowotnych lub  korzystająca ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych lub osobę wykonującą zawód medyczny. Należy stwierdzić, iż sprzeciw może złożyć jedynie osoba, która w relacji z lekarzem wystawiającym opinię lub orzeczenie ma status pacjenta. Podkreślić należy, iż status pacjenta jest ściśle związany z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, którymi są zgodnie z art. 3 ust. l  pkt 6 ustawy z dnia 8 listopada o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w zw. z art. 2 ust. l pkt l O ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r.  o działalności leczniczej (Dz. U. Nr 112, poz. 654, z późn. zm.) działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub  poprawie stanu zdrowia oraz inne  działania medyczne wynikające z  procesu leczenia  lub  przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania.


Należy wskazać, że nie każda relacja obywatela Rzeczpospolitej Polskiej z lekarzem jest relacją, w której posiada on status pacjenta. Przykładem będą lekarze orzecznicy ZUS, którzy nie biorą udziału w procesie leczniczym osoby przez nich badanej. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku powoływanych przez  Sąd Powszechny, korporacyjny lub  np.: prokuratora biegłych lekarzy. Podobną sytuacją jest także orzekanie o niepełnosprawności, stopniu niepełnosprawności oraz o wskazaniach do ulg i  uprawnień dokonywane przez powiatowe zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności oraz wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, o których mowa w art. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.
Również relacja osoby niepełnosprawnej zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia  niepełnosprawności wobec lekarza  przeprowadzającego badania profilaktyczne
pracowników, zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r.  o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych nie jest relacją, w której
osoba  niepełnosprawna  posiada  status  pacjenta.  Lekarz  przeprowadzający  badania profilaktyczne pracowników (tj.  lekarz  medycyny pracy), nie bierze udziału w procesie
leczniczym  pacjenta,  bowiem  przeprowadza  on badania profilaktyczne  pracowników (wstępne, okresowe, kontrolne), stwierdzając zdolność pracownika do pracy na danym
stanowisku.


Niemniej jednak status pacjenta w relacji z lekarzem musi być postrzegany przedmiotowo a nie  podmiotowo. Lekarz sprawujący opiekę nad osobą niepełnosprawną w zakresie wystawiania zaświadczenia o celowości stosowania skróconej normy czasu pracy wobec takiej  osoby nie będzie uczestniczył w jej procesie leczniczym. Jego oświadczenie będzie związane jedynie  ze  stwierdzeniem  czy  osoba  niepełnosprawna powinna  pracować w systemie  skróconego  czasu pracy, tj.  maksymalnie 7 godzin na dobę i  35  godzin tygodniowo.  Tak  więc,  osoba  niepełnosprawna  w  relacji  z  lekarzem  wydającym zaświadczenie o celowości stosowania skróconej normy czasu pracy nie posiada statusu pacjenta w rozumieniu art. 3 ust. 4 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r.  o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, bowiem lekarz w tym przypadku nie stosuje wobec niej procesu leczniczego,  mającego na celu zachowanie, ratowanie,  przywracanie lub  poprawę stanu zdrowia pacjenta, a jedynie wydaje mu ww. zaświadczenie.



i dalej

Do Rzecznika Praw Pacjenta w 2012 r.  wpłynął l  sprzeciw wobec orzeczenia  lekarskiego - zaświadczenia o celowości stosowania skróconej normy czasu pracy, które
zostało wydane na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r.  o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych
Przedmiotowy sprzeciw nie został rozpatrzony przez Komisję Lekarską działającą przy Rzeczniku Praw Pacjenta, zarówno z uwagi na niezachowanie ustawowego 30-dniowego terminu  na wniesienie sprzeciwu (orzeczenie  wydane 20 grudnia 2011 r.,  data wpływu sprzeciwu do Biura Rzecznika Praw Pacjenta: 12 marca 2012 r.) oraz jego niedopuszczalność (wynikającą z  faktu,  że przedmiotowe  zaświadczenie miało wpływ na uprawnienia Wnioskodawcy jako pracownika, a nie na prawa lub obowiązkijako pacjenta).