Czym różni się niepełnosprawny zatrudniony na otwartym rynku pracy od tego w zakładzie pracy chronionej?

Sala obrad rady miasta w Łodzi

Otrzymaliśmy kopię odpowiedzi na interpelację pana P.Bliźniuka. Odpowiedzi udzielił pan wiceprezydent M. Cieślak. Stawiamy zatem pytanie jak w tytule.

Treść odpowiedzi dostępna tutaj: http://bitly.com/1KgGqFQ.

Pan prezydent powołuje się, odrzucając propozycję uzdrowienia sytuacji dotyczącej ulg dla osób niepełnosprawnych w środkach komunikacji publicznej w Łodzi, na fakt, że wachlarz ulg jest już bogaty i dotyczy na przykład osób zatrudnionych w zakładach pracy chronionej (ZPCh). W takim razie pytamy

  1. Czy zatem zdaniem p. prezydenta sytuacja osób tych jest gorsza z definicji od tych niepełnosprawnych, którzy pracują na otwartym rynku pracy?
  2. Jeśli tak nie uważa, to jakie przesłanki kierują nim dla podania takiego argumentu?

Otóż osoby pracujące na tzw. otwartym rynku pracy niejednokrotnie wcale nie zarabiają więcej niż ci niepełnosprawni, którzy zatrudnieni są w ZPCh. A ulga finansowa jaką są zniżki na przejazdy ma bezpośrednie odzwierciedlenie w tym, ile zostaje w portfelu z pensji właśnie.

Ten argument zatem, na którym pan prezydent oparł swoją odmowną odpowiedź,  wydaje się być jednym z najbardziej chybionych.

Oczywiście już samo dzielenie ze względu na sytuację finansową jest wielce dyskusyjne w przedmiotowym temacie. Zasadniejszym winno być, tak jak to jest w innych miastach  w ogóle nie wprowadzania takiego podziału, albo względnie różnicować ze względu na rodzaj schorzenia związany z mobilnośćią (jak w przypadku kart parkingowych).